Choszczu point

Nasza misja

Naszą misją jest stworzenie magicznego miejsca na Choszczówce. Miejsca klimatycznego, emanującego dobrą energią. Miejsca, które dla mieszkańców Choszczówki będzie ważne, pożyteczne oraz kochane i będą chcieli w nim bywać. Miejsca, z którego mieszkańcy Choszczówki będą dumni.

Nasza wizja

Stworzymy przy Piwoniowej centrum handlowo-usługowe, w którym mieszkańcy Choszczówki będą mogli zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Jednak inaczej, niż w hipermarkecie. W atmosferze spokoju i relaksu. Kupować od osób sobie znanych i lubianych. Kupować w towarzystwie swoich sąsiadów. Uśmiechnąć się do sąsiada, nawet znanego tylko z widzenia. Znaleźć chwilkę na krótką rozmowę. Dzielić się dobrą energią.

W naszym magicznym miejscu będą lokale gastronomiczne, w tym klimatyczna klubokawiarnia. Żeby były miejscem spotkań rodzinnych lub z przyjaciółmi. Żeby były miejscem, gdzie w magicznej atmosferze można spędzić czas z osobą ukochaną lub taką, w której towarzystwie dobrze się czujemy. Żeby można było zjeść kolację lub tylko wypić kawę z osobą bliską, celem rozładowania napięć w magicznej atmosferze. Klubokawiarnia ma być miejscem, gdzie będą mogły się odbywać spotkania mieszkańców Choszczówki, zarówno organizowane jaki i spontaniczne. Będzie miejscem, gdzie mieszkańcy Choszczówki będą mogli organizować swoje imprezy blisko miejsca zamieszkania, więc bez obawy o konieczność powrotu do domu na podwójnym gazie.

Legenda Choszczu

Naszym Patronem i chyba Patronem Choszczówki jest legendarny Choszczu. Źródła historyczne na jego temat milczą. Jednak najstarsi mieszkańcy Bródna jeszcze sto lat temu mówili, że onegdaj chorych najlepiej leczył Choszczu. Kim był? Prawdopodobnie pochodził z jednej z osiadłych w Warszawie rodzin szlacheckich. Podobno za młodu udał się do Padwy, gdzie studiował medycynę. Najbardziej pasjonowała go farmacja. Zawędrował też do Bazylei, gdzie był uczniem i współpracownikiem Paracelsusa. Bardzo frapowało go ustalenie dawki, w której coś jest jeszcze lekarstwem, a nie trucizną. Podobno blisko współpracował z Bonifratrami. Zauroczyła go ich filozofia. Głosił, że żyjemy po to, żeby, kochać ludzi i służyć im pomocą. Powtarzał, czyńmy dobro.

Nie wiadomo dlaczego wrócił do Warszawy. Osiedlił się w Lasach Choszczówki. Dlatego był nazywany Choszczu. Wybrał miejsce bardzo silnie energetyczne, emanujące dobrym promieniowaniem. Tam gdzie stał jego dom wkrótce stanie pomnik Choszczu. Mieszkańcy Bródna podobno mieli przekonanie, że wystarczy usiąść obok Choszczu, oderwać od rzeczywistości i zadumać się. Pomagało to radzić sobie z kłopotami i nabrać sił, w zabieganiu o szczęście. Bo Choszczu emanował dobrą energią i dawał szczęście. Wszystkim, którzy w jego moc wierzyli.

Choszczu żył po to, żeby być pożytecznym dla ludzi. Skupił się między innym na wytwarzaniu lekarstw. Produkował je z ziół i minerałów, które znajdował na Choszczówce. Jej bogactwo w substancje dobroczynne uważał za nieprzebrane. Jednak nie był w stanie dostarczać swoich medykamentów wszystkim potrzebującym. Tylko najznakomitsi lekarze warszawscy pomagać swoim pacjentom lekami z Choszczówki. Choszczu także sam leczył. Z Bródna przywożono do niego obłożnie chorych. Byli leczeni nie tylko medykamentami, ale też poprzez przebywanie w polu energetycznym dobrej energii Choszczówki.

Podobno mieszkańcy Bródna przywozili do Choszczu swoją żywność. Po kilku dniach mogli już zabrać ją z powrotem wiedząc, że po naergetyzowaniu jest zdrowsza i bardziej wartościowa.

Podobno wokół posesji Choszczu widywano niewielkie postacie. Nazywano je Choszczykami. Może to były karły, może skrzaty, tego nie wiadomo. Jednak wierzono, że osoba, której udało się zobaczyć Choszczyka będzie miała dzień szczęśliwy. Na Bródnie kiedyś mawiano, że wiele osób przekonało się o szczęściu, jakie spotyka człowieka po zobaczeniu Choszczyka.

Plan lokali